Autor Wątek: YOUTUBE a anonimowość  (Przeczytany 990 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bloondyn

  • Post-man
  • *****
  • Wiadomości: 1183
YOUTUBE a anonimowość
« dnia: 16.07.2008 10:46 »
Użytkownicy YouTube pozostaną anonimowi :wink:

Serwis YouTube będzie mógł ukryć tożsamość swoich użytkowników, podając informacje o oglądalności koncernowi Viacom Inc. oraz innym właścicielom praw autorskich w związku z roszczeniami o ich naruszenie na kwotę 1 miliarda dolarów.

Serwis YouTube podał w poniedziałek, że zastąpi identyfikatory kont użytkowników, ich adresy internetowe oraz inne dane osobowe informacjami symbolicznymi, zanim przekaże swoją bazę danych koncernowi Viacom na mocy szeroko krytykowanego przez obrońców praw internautów nakazu sądowego z 1 lipca.

"Będziemy strzec Państwa prywatności i dalej walczyć o prawo naszych użytkowników do wymiany i upubliczniania ich prac na stronie YouTube" - poinformowała firma na blogu.

Viacom żąda odszkodowania w wysokości co najmniej 1 miliarda dolarów od właściciela serwisu YouTube - spółki Google Inc. Viacom twierdzi, że YouTube masowo wykorzystywał internet do "świadomego naruszania" praw autorskich programów produkowanych przez Viacom. Do takich programów należy np. "The Daily Show with Jon Stewart" nadawany na kanale Comedy Central oraz kreskówka "SpongeBob Kanciastoporty" kanału Nickelodeon.

Sędzia federalnego sądu okręgowego w Nowym Jorku Louis L. Stanton przychylił się do żądania Viacom, by miał on pełen wgląd w bazę danych YouTube, odrzucając jednocześnie jako niezasadny argument o łamaniu w ten sposób prywatności. Viacom i inni powodowie twierdzili, że potrzebują danych osobowych w celu stwierdzenia, czy materiały wizualne chronione prawami autorskimi nie są częściej oglądane niż pozostałe.

Baza danych YouTube zawiera informacje o czasie odtwarzania konkretnego materiału. Każde wejście na stronę konkretnego użytkownika jest udokumentowane jego loginem oraz adresem IP - czyli adresem komputera danego użytkownika. Na podstawie tego adresu można dotrzeć do użytkownika.

Działający w imieniu Viacom i innych powodów adwokaci podpisali w poniedziałek porozumienie z serwisem YouTube, gwarantujące utrzymanie anonimowości jego użytkowników. Na mocy porozumienia YouTube może zamieniać autentyczne dane personalne użytkowników na symboliczne w ramach procedury, której zasady mają zostać ustalone w ciągu najbliższego tygodnia.

Nowe informacje będą nadal musiały umożliwić powodom określenie, kto i kiedy oglądał dany klip, jednak dane zawierające informacje pozwalające na identyfikację użytkownika, jak np. pierwsza litera imienia i pełne nazwisko w ID użytkownika, zostaną ukryte.

W ograniczonym zakresie identyfikacja użytkownika jest jednak możliwa na podstawie jego preferencji wyboru - co potwierdziła dokonana przez naukowców analiza dostarczonych przez serwis AOL spółki Time Warner Inc. danych o ok. 19 mln zapytań na przestrzeni trzech miesięcy. Choć AOL zastąpił prawdziwe nazwy użytkowników symbolicznymi numerami identyfikacyjnymi, to zebrany materiał zawierał dosyć wskazań, by umożliwić wytropienie użytkowników i ustalenie ich tożsamości.

W sprawie dotyczącej serwisu YouTube dane zostaną ujawnione jedynie na użytek powodów. Prawdopodobnie zostaną objęte sądową klauzulą poufności.

Kwestią sporną pozostaje nadal to, czy pracownicy strony YouTube będą mogli zachować anonimowość. Na przykład jeśli pracownik YouTube obejrzał odcinek "The Daily Show", Viacom będzie mógł twierdzić, że serwis bezpośrednio naruszył prawo autorskie.

Tego rodzaju orzeczenie faktycznie unieważniałoby dotychczasową ochronę operatorów serwisów internetowych typu YouTube, których raczej nie czyni się odpowiedzialnymi za to, co robią użytkownicy.

Viacom na razie nie komentuje tej sprawy.

[KS / PAP]

Zaczerpnięte z serwisu Stopklatka.
"Dramatem naszej epoki jest to, że głupota zabrała się do myślenia" Jean Cocteau