No co ja powiem, do najlepszych imprez bym tego nie zaliczył. W sumie młodsze pokolenie bawiło się raczej dobrze więc ktoś jednak się bawił

.
Plusem jest moim zdaniem strona gastronomiczna, jedzenie było tanie i całkiem smaczne, po za tym miła obługa ( Pajonkhin) :wink:. Dużym minusem brak piwa. niestety w tychc zasach to duży minus, fakt że szło iść do najbliższego sklepu i się kupić, ale to jednak nie to samo

.