Autor Wątek: Farmy wiatrakowe  (Przeczytany 116438 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline poki6666

  • Znajomy z Forum
  • ***
  • Wiadomości: 18
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #165 dnia: 31.03.2012 08:47 »
Kolejne zebranie wiejskie w Łubiu dot. Łubia prawie jednogłośnie podjęło uchwałę sprzeciwiającą się wiatrakom.

Prawie ??? Bo Pani Radna przewodnicząca komisji budżetowej mieszkanka Łubia Katarzyna Łosicka, nie stanęła w obronie swoich wyborców i aby nie sprzeciwiać się Panu Wójtowi wstrzymała się od głosu.  Komentarz do tej sytuacji pozostawiam innym. Mam nadzieje że mieszkańcy Łubia w szczególny sposób podziękują Pani Łosickiej :)

Czas teraz na Łubki. Mam nadzieje że i my nie zawiedziemy w tak ważnej sprawie.

Offline iza

  • Nowy Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 5
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #166 dnia: 31.03.2012 11:33 »
Pani Łosicka Katarzyna nie powinna zabierać głosu w tej sprawie,zbyt bliskie relacje łączą ją z synem inwestora.

Offline Antonia

  • Prawdziwa "Gaduła"
  • *****
  • Wiadomości: 103
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #167 dnia: 31.03.2012 13:59 »
Czyli zachodzi podejrzenie, że między innymi w dużej mierze tej pani również "zawdzięczamy", to "wiatrakowe dobrodziejstwo" Powinna się wstydzić. Ja tak się zastanawiam i zrozumieć nijak nie potrafię.....czy tym naszym, gminnym "włodarzom" wydaje się, że oni sprawują władzę w Warszawie na Wiejskiej i tam również mieszkają? Czy naprawdę taka pomroczność ich ogarnęła, iż zapomnieli, że jesteśmy ich sąsiadami zza płotu? (prawie dosłownie). Jak wyobrażają sobie mijanie sąsiadów na co dzień i spoglądanie im w oczy, kiedy już "dzierżona władza" legnie z kretesem?
"Bez sumienia nie czuję w sobie nic,co by mnie wynosiło ponad zwierzęta,prócz smutnego przywileju miotania się od obłędu do błędu,kierowany rozsądkiem niepewnym swych reguł i rozumem niepewnym swoich zasad." J.Rousseau

Offline edgardzik

  • Kandydat na Forumowicza
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #168 dnia: 01.04.2012 12:05 »
Jeszcze jeden link

http://www.publikuj.org/konsekwencje_budowy_farmy_wiatrowej_blisko_ludzi_14791.html

Inni ludzie , inna gmina, ale problem ten sam. Moim zdaniem w artykule zebrano  wszystkie najważniejsze argumenty przeciwko ( bo za to ja nie widzę) budowie wiatraków ( zarówno ekonomiczne, środowiskowe, jak i te które dotyczą nas mieszkańców). Tak się zastanawiam, może by im to rozdać na następnej komisji . Co prawda o tym wszystkim była już mowa na spotkaniach i na ostatniej  komisji, ale może jak radni to będą mieli w "pigułce" i wydrukowane to ktoś się pofatyguje i to przeczyta.

Offline Bloondyn

  • Post-man
  • *****
  • Wiadomości: 1183
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #169 dnia: 01.04.2012 22:11 »
Wiem już o co w  gra pan Inwestor... chodzi o tzw. zielone certyfikaty które póki co na pięć lat przyznaje państwo wiatrakom . A co będzie gdy państwo przestanie owe certyfikaty rozdawać ? Wiadomo ...interesu już nie bedzie tylko sterczący kikut na polu.
Sprawdziłem te zielone certyfikaty i ile z naszej kieszeni „paruje”  pieniędzy, a ile zarabia wiatrołap :
„… wytwarzanie prądu z wiatraków w Polsce oceniane jest jako opłacalne, bo producent oprócz ceny za prąd 155zł 1MW otrzymuje też środki ze sprzedaży tzw. zielonego certyfikatu energii odnawialnej – w sumie za 1 MWh 110 euro, podczas gdy w Niemczech odpowiednio – 90 euro”

110 EUR za 1MWh – 20 EUR więcej niż w Niemczech!Czyli 456 zł !

Są to pieniądze wyciągnięte z naszej (podatnika) kieszeni i włożone do kieszeni wiatrołapów.Mechanizm jest następujący – wiatrołap dostaje pieniądze za certyfikat (typowo) od klasycznej elektrowni lub elektrociepłowni natomiast ta przekłada to na ceny energii elektrycznej lub ciepła, za które płaci zwykły Kowalski.
W taki oto prosty sposób dyma się zwykłego obywatela – a zagrabione pieniądze wkłada do kieszeni „inwestora”. Wszystko oczywiście w ramach dbałości o EKOLOGIĘ :D

I jeszcze jedno . Dochodzę do wniosku obserwując miejsca gdzie miałyby stać wiatraki, że przy ich wyborze nie tyle chodzi o siłę wiatru  na danym terenie co o BLISKOŚĆ do linii wysokiego napięcia . NO bo kabel kosztuje...
« Ostatnia zmiana: 01.04.2012 22:13 wysłana przez Bloondyn »
"Dramatem naszej epoki jest to, że głupota zabrała się do myślenia" Jean Cocteau

Offline MBert

  • Rozpisany Forumowicz
  • *****
  • Wiadomości: 127
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #170 dnia: 01.04.2012 22:33 »
Blondyn oczywiście że chodzi o bliskość lini i o to że tylko w tych miejscach Vatenfall zgadza się na podłączenie do sieci ale tylko wtedy jeśli tu będą pierwsi a nie w Opolu.Dlatego Zbrosławice, Pyskowice, Toszek, Rybnik.
Kapitalizm pełną parą jak za najgorszej komuny dopłaty, akcyzy, certyfikaty z pieniędzy ciężko pracujących ludzi. Cały ten geszeft CO2 to nic innego jak kolejne ograbienie ludzi na co wskazują już co poniektórzy politycy na zachodzie.
"Im bardziej skorumpowane państwo, tym więcej praw." — Tacyt
"Nie ma już mężczyzn, gdyż nie ma już przekonań, nie ma przekonań, gdyż nie ma zasad, nie ma zasad, gdyż nie ma już wiary." - kardynał Pie

Offline Majka

  • Znajomy z Forum
  • ***
  • Wiadomości: 23
  • www.referendum-zbroslawice.pl
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #171 dnia: 01.04.2012 23:10 »
KU POKRZEPIENIU SERC... :) Bannery w Łubkach. Sfotografowane wszystkie na wypadek jakiegoś przypadkowego wandalizmu...

Offline mieszkaniec

  • Nowy Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 13
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #172 dnia: 02.04.2012 00:41 »
Aha (odnoszę się do wpisu Izy)... więc wychodzi na to, że za wiatrakami w naszej gminie są 3 osoby: pan Wójt z Gliwic, pani sołtyska, która powiedzmy to bardzo dyplomatycznie bardzo sympatyzuje z p. Wójtem i p. Losicka (pracująca w Urzędzie Miasta Gliwic) która... przyznam szczerze nie wiem jaka jest prawda ale jeżeli byłaby właśnie taka to po prostu masakra. Mamy 3 osoby uwikłane w jakiś dziwny układ biznesowo-towarzyski, które forsują wiatraki na siłę wbrew praktycznie wszystkim mieszkańcom.
No nic będziemy się bardzo wnikliwie przyglądać wszystkim "zwolennikom" wiatraków w Radzie lub władzach Gminy i badać dlaczego działają wbrew woli mieszkańców, jakie "argumenty" stoją za ich poparciem.
Jak zostało tu juz powiedziane na forum, nie liczcie na przegłosowanie po cichu budowy wiatraków. Nie liczcie też na "spadochroniarzy" z Gliwic, oni najpóźniej za 2 lata wrócą do domu a Wy w wiekszości tu zostaniecie i jakoś ludziom trzeba będzie spojrzeć w oczy.

A co do "zielonych certyfikatów" to widziałem ostatnio biznes plan farmy wiatrowej o mocy 30 MW. Zdecydowana część przychodów tej farmy pochodziła właśnie z wystawienia "zielonych certyfikatów". Były to zdecydowanie większe przychody niż z faktycznej sprzedaży energii. Ta cała zielona, najdroższa na świecie energia wiatrowa to jakaś totalna fikcja. A jak już dbamy o środowisko to w wielu opracowaniach jest udowodnione, że zdecydowanie większe oszczędności w emisji CO2 można by osiągnąć gdyby te środki z dopłat do "zielonych certyfikatów" przeznaczyć na modernizację elektrownii węglowych, które i tak muszą działać równolegle z wiatrakami, bo z nich uzyskuje się najgorszy jakościowo prąd tzn. niestabilny. Elektrownia węglowa i tak musi działać tyle tylko, że dodatkowo musi sobie kupić droższy prąd z wiatraków, bo "inwestor" musi zarobić. Jedna wielka paranoja.

Offline mieszkaniec

  • Nowy Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 13
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #173 dnia: 02.04.2012 01:05 »
RADNI to tylko mały wyciąg GDYBY WAM SIĘ NIE CHCIAŁO CZYTAĆ:
"Tymczasem w zachodniej Europie i w innych miejscach świata, gdzie energię wiatrową pozyskuje się od wielu lat, minimalne odległości od zabudowań ludzkich od pojedynczej turbiny wiatrowej są o wiele większe i wynoszą nie mniej niż 1500 m (Francja), 1900 m (Holandia), 2000 m (Wielka Brytania, Niemcy- Bawaria), 3200 m (USA), a gdy sąsiadem jest cała farma wiatrowa, odległość jest jeszcze większa. Obecnie w krajach takich, jak np. Dania, nie buduje się elektrowni wiatrowych na stałym lądzie właśnie z powodu protestów mieszkańców, którzy po kilkudziesięciu latach życia w takim sąsiedztwie głośno (i skutecznie) domagają się likwidacji farm wiatrowych. Nowe farmy budowane są w morzu, nawet kilkanaście kilometrów od wybrzeża. Podobnie rzecz ma się w Niemczech"
W POLSCE ZWYCZAJOWO 500 M. ZWYCZAJOWO???? bo co deweloperzy wiatrowi sobie tak ustalili. Nasz Wójcie w przypływie wspaniałomyślności podarował nam dodatkowe 150 m i przesunął granicę do 650 m!!!!! Człowieku gdzie 650 m a chociaż 1500 m, nie mówiąc o 2 czy 3 km.
HAŁAS- 40dB to hałas porównywalny do odgłosu darcia papieru lub normalnej rozmowy. Wyobraźmy sobie odgłosy o tym natężeniu słyszane co 3 sekundy (obrót śmigieł wiatraka), w sposób monotonny, ciągły, przez całą dobę!
TERAZ WEJDZCIE DO SYPIALNII GDZIE ŚPI RODZINA I CO 2 SEK DRZYJCIE KARTKĘ PAPIERU. Jestem ciekaw przy której kartce dostaniecie od kogoś w ...
INFRADŹWIĘKI - Infradźwięki to bardzo długie fale wytwarzane przez wiatraki prądotwórcze. Są one niesłyszalne dla ludzkiego ucha i rozchodzą się w promieniu nawet powyżej 10 kilometrów! W raporcie z 2010r. pt."Elektrownie wiatrowe a zdrowie" pod kierunkiem prof. dr hab. n. med. Marii Podolak-Dawidziak, kierownika Katedry i Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku Akademii Medycznej we Wrocławiu, członka Komitetu Patofizjologii PAN, opracowanym w oparciu o wyniki badań francuskich, amerykańskich, szwedzkich, holenderskich, brytyjskich, portugalskich i nowozelandzkich, przedstawiono groźne skutki długoletniego oddziaływania elektrowni wiatrowych na zdrowie. W wyniku długotrwałego przebywania w sąsiedztwie turbin wiatrowych dochodzi do bardzo poważnej choroby, patologii ogólnoustrojowej, zwanej chorobą wibroakustyczną
SPADEK CEN NIERUCHOMOŚCI nikt nie będzie chciał osiedlać się przy tak uciążliwym sąsiedztwie. Spadnie popyt na działki budowlane w promieniu co najmniej kilku kilometrów
Czy budowa farmy wiatrowej spowoduje spadek cen prądu? Odpowiedz jest jednoznaczna- nie. WRĘCZ PRZECIWNIE. Z biegiem lat, w miarę przybywania farm wiatrowych w Polsce, cena prądu będzie rosła. Koszt produkcji prądu przez turbiny wiatrowe jest bowiem 3x większy od kosztu produkcji prądu przez elektrownie konwencjonalne, a jego wyprodukowanie jest możliwe dopiero przy znacznych dopłatach z naszych podatków. Z wyliczeń brytyjskiej Państwowej Izby Kontroli (The National Audit Office) wynika, że rozwijanie energetyki wiatrowej jest najdroższym ze znanych sposobów redukcji poziomu dwutlenku węgla w atmosferze.
Przepraszam, że taki długi wpis ale może coś w końcu dotrze do tej przepłaconej kliki.

Offline chop

  • Kandydat na Forumowicza
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #174 dnia: 02.04.2012 22:13 »
Moi drodzy jestem nowy ale temat farm wałkuje półtora miesiąca i wyobraście sobie, że wpadł mi w ręce nowy numer Wieść z Gminy i jest tam zamieszczony artykuł  Wiatraki - zielona energia. Sam tytuł tego artykułu jest antonimem gdyż zielona energia nie ma nic wspólnego z siłowniami wiatrowymi. Poczatek artykułu jest o tym jaka nasza gmina powinna być - ekologiczna, krajobrazy itp. natomiast póżniej pisze się o tym, że farmy są potrzebne bo są z nich same korzyści a ludzie którzy protestuję są cytuję niedoinformowani. Moim zdaniem autor tego artykułu (wójt) jest niedoinformowany gdyż na przedstawione mu przez mieszkańców niebezpieczne skutki jakie mogą spotkać gminę (mieszkańców) po wybudowaniu farm wiatrowych wójt albo uchyla się od odpowiedzi albo "leje wodę". Argumenty przedstawione przez mieszkańców na spotkaniach informacyjnych przeciwko farmom wiatrowym były jasne i wyraziste i tylko wójt ich jakoś nie potrafił pojąć i ztego prosty wniosek albo wójt jest jakiś ociemniały, niedoinformowany albo chodzi tu o coś zupełnie innego..... Jestem mieszkańcem gminy Zbrosławice i wstyd mi, że człowiek na takim stanowisku mnie reprezentuje. 

Offline poki6666

  • Znajomy z Forum
  • ***
  • Wiadomości: 18
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #175 dnia: 03.04.2012 09:01 »
Wczoraj na Zebraniu Wiejskim w Łubkach również podjęto uchwałę sprzeciwiającą się budowie farm wiatrowych oraz przekształceniu terenów sołectwa na przemysłowo, uciążliwe.  BRAWO!!!!

Mieszkańcy również złożyli wniosek formalny przegłosowany w 95% za zwołaniem Zebrania Wiejskiego którego  celem ma być odwołanie Pani Sołtys. Obecnie czekamy na wyznaczenie terminu przez Radę Gminy. Mam nadzieje, że nie będziemy musieli już więcej przepraszać za tą Panią.

Dziękujemy licznie przybyłam Radnym naszej gminy oraz innym Gością, którzy po wysłuchaniu nie tylko naszego sołectwa ale nas wszystkich mam nadzieje będą chcieli odrzucić  zaproponowane zmiany przez Wójta w planie zagospodarowania i przygotowywanym studium.

Czekamy na pozostałe sołectwa, które również podejmą taką uchwałę.  Jedynie wspólne działania sprzeciwiające się tym zmianą mogą przynieś  efekt. Uczulam pozostałe sołectwa w których „rzekomo” nie ma być farm wiatrowych – patrz np. Wieszowa. Pan Wójt zorganizuje Wam inne rozrywki typu fabryki, wysypiska śmieci itd. I w tym przypadku będziecie mogli liczyć na innych których „niby” ten problem nie dotyczy.

Offline Antonia

  • Prawdziwa "Gaduła"
  • *****
  • Wiadomości: 103
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #176 dnia: 03.04.2012 09:25 »
Ja również jestem ogromnie mile zaskoczona przebiegiem zebrania, a w szczególności tą prężnością, inteligencją i siłą osób, które to zebranie zorganizowały.
Poki 6666 powiedziałeś bardzo istotną rzecz: ".....I w tym przypadku będziecie mogli liczyć na innych których „niby” ten problem nie dotyczy. " Siła w naszej jedności, tej gminnej, nie jednostkowej sołeckiej, bo jak się okazuje, to pan wójt już nie tylko ze Świętoszowic chce zrobić przemysłowe "GETTO", ALE Z CAŁEJ NASZEJ GMINY
Musimy sobie uświadomić, że ( i tu posłużę się przykładem) jeżeli mieszkamy w bloku i u sąsiada wybucha pożar, a my stwierdzamy, że to nas nie obchodzi, bo to nie u nas, to prędzej, czy później  NA PEWNO i nas ogarnie pożoga! Wczoraj jeden Pan ( nie pamietam nazwiska, ale z Jaśkowic, który reprezentował założone Stowarzyszenie Zielona Gmina Zbrosławice) powiedział znamienne słowa- że jedyne co się obecnemu wójtowi udało to zjednoczyć ludzi tej gminy. I proszę Państwa nie zaprzepaśćmy tej jedności i siły.
"Bez sumienia nie czuję w sobie nic,co by mnie wynosiło ponad zwierzęta,prócz smutnego przywileju miotania się od obłędu do błędu,kierowany rozsądkiem niepewnym swych reguł i rozumem niepewnym swoich zasad." J.Rousseau

Offline mArCi_No1

  • Forumowicz Wieszowa NET
  • *****
  • Wiadomości: 94
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #177 dnia: 03.04.2012 11:25 »
Pozostaje tylko pogratulować i mieć nadzieję, że teraz żadne sołectwo im nie popusci.

Czy ktoś wie, jak wygląda sprawa w Wieszowie ?
Dzis przypadkiem zauważyłem kolumne (chyba 4) pojazdów, panów od wiatraków, przemieszczającą sie ulicami Wieszowy w towarzystwie jednego z większych miejscowych biznesmenów.
Today ... Tomorrow... Silesia

Offline poki6666

  • Znajomy z Forum
  • ***
  • Wiadomości: 18
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #178 dnia: 03.04.2012 11:42 »
Z wstępnych informacji przekazanych przez Wójta na spotkaniu w Wieszowej wynika że wiatraków tam nie będzie, co nie zmienia faktu że chce zmienić plan zagospodarowania czyli może jakieś wysypisko a być może jakiś przemysł zatruwający w Wieszowej życie w inny sposób, a może wiatraki?!?!?! Bo jak zmieni się plan zagospodarowania to Wójt i biznesmeni pokroju Pana Wesołowskiego będą mieli otwartą drogę. Dlatego piszę aby wszystkie sołectwa jednogłośnie wypowiedzieli się na zebraniach wiejskich czy chcą zmian w planie zagospodarowania.

Podkreślam jeszcze raz nie chodzi tu tylko o walkę z wiatrakami ale również o inne inwestycje które w sposób bardzo uciążliwy wpłyną na nas czyli mieszkańców gminy.

I mam nadzieje że wszyscy jednogłośnie będziemy się wspierać a nie tylko dbać o swoje sołectwa.
« Ostatnia zmiana: 03.04.2012 16:06 wysłana przez poki6666 »

Offline sxzro

  • Nowy Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 10
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #179 dnia: 03.04.2012 16:29 »
Wiem już o co w  gra pan Inwestor... chodzi o tzw. zielone certyfikaty które póki co na pięć lat przyznaje państwo wiatrakom . A co będzie gdy państwo przestanie owe certyfikaty rozdawać ? Wiadomo ...interesu już nie bedzie tylko sterczący kikut na polu.
Sprawdziłem te zielone certyfikaty i ile z naszej kieszeni „paruje”  pieniędzy, a ile zarabia wiatrołap :
„… wytwarzanie prądu z wiatraków w Polsce oceniane jest jako opłacalne, bo producent oprócz ceny za prąd 155zł 1MW otrzymuje też środki ze sprzedaży tzw. zielonego certyfikatu energii odnawialnej – w sumie za 1 MWh 110 euro, podczas gdy w Niemczech odpowiednio – 90 euro”

110 EUR za 1MWh – 20 EUR więcej niż w Niemczech!Czyli 456 zł !

Są to pieniądze wyciągnięte z naszej (podatnika) kieszeni i włożone do kieszeni wiatrołapów.Mechanizm jest następujący – wiatrołap dostaje pieniądze za certyfikat (typowo) od klasycznej elektrowni lub elektrociepłowni natomiast ta przekłada to na ceny energii elektrycznej lub ciepła, za które płaci zwykły Kowalski.
W taki oto prosty sposób dyma się zwykłego obywatela – a zagrabione pieniądze wkłada do kieszeni „inwestora”. Wszystko oczywiście w ramach dbałości o EKOLOGIĘ :D

I jeszcze jedno . Dochodzę do wniosku obserwując miejsca gdzie miałyby stać wiatraki, że przy ich wyborze nie tyle chodzi o siłę wiatru  na danym terenie co o BLISKOŚĆ do linii wysokiego napięcia . NO bo kabel kosztuje...
Blondyn jak się czyta dokładnie to co piszesz to można mieć wątpliwości czy piszesz z własnej inicjatywy? Pewnie liczysz, że jak wójt zbuduje to czy tamto w gminie i będą protesty to łatwiej będzie z nim wygrać za 3 lata? Opozycje wobec takich czy innych kroków władz powinna być. Tylko powinna to być taka opozycja co coś wnosi. Przez takie krytykanctwo jak Ty uprawiasz nic się nie osiągnie, a dużo można stracić i wiele spraw przegrać...