Autor Wątek: Farmy wiatrakowe  (Przeczytany 116428 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline witos

  • Rozgadany Forumowicz
  • ****
  • Wiadomości: 35
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #255 dnia: 22.04.2012 12:07 »
I znowu po 15 stronach forum trzeba edukować kolejnego „inżyniera z branży wiatrowej”. Nie zadałeś sobie Marco trudu by przeczytać cały wątek, nie zapoznałeś się z argumentami a co gorsze nawet nie orientujesz się w konkretnej naszej sytuacji (plan na 46 wiatraków był – zakładał go inwestor – czyli jest on niedouczony – dzięki że to przynajmniej przyznałeś).  Ale dobrze od początku...
1. Na pewno nie mówisz prawdy kim jesteś bo oba wpisy przeczą sobie. Pracujesz w branży od kilku lat i jesteś inżynierem ale już kilka lat temu chciałeś jako inwestor stawiać wiatraki w naszej Gminie. Czyli co na początku pracy w branży od razu chciałeś i miałeś kasę by stawiać wiatraki za grube miliony??? a potem jednak zamiast być inwestorem za miliony zostałeś pracownikiem-inżynierem w tej branży. U nas zniechęciły Cię plany zagospodarowania ale nigdzie indziej nie poszedłeś, rozumie że Polska kończy się na Zbrosławicach. Sorry ale kupy to się to nie trzyma, takie bajki to w przedszkolu.
2. „każdy chce mieć prąd w gniazdu, ale nie każdy zastanawia się z kąd ten prąd się bierze” –(gratuluję oczywiście inżynierowi znajomości polskiego) no na pewno nie z wiatraków. Zadałem sobie trud i zapoznałem się z linkami, które zamieściłeś:
http://www.iea.cyf.gov.pl/pytaj/artykuly_energetyka/6_koszty_zewn_w_polsce.pdf
str 8 – w EU15 pozycja inne odnawialne (czyli wiatraki) – to zaledwie znikomy procent – sam to zamieściłeś – dzięki. Jak jesteś inżynierem to pewnie wiesz, że w Niemczech nominalna moc zainstalowanych wiatraków to aż 15 % całej produkowanej energii a w rzeczywistości ze względu na problemy ciszy wiatrowej produkują jej zaledwie 3 % (słownie trzy %). Prawda jest brutalna dla „wiatrowców”: wiatr w żaden sposób nie jest poważną alternatywą, produkuje zaledwie szczątkową ilość energii. Przeczytaj własne źródła.
3. Kłamiesz w jawny sposób: autostrady pękają w wielu miejscach w Polsce i to wcale nie z powodu szkód górniczych.  Nikt też mieszkań nie poświęcał w imię wspólnego dobra. One się rozpadły bo komuś (tak jak Wam) kasa przysłoniła człowieka. I w tym wypadku winowajca musi za to zapłacić (odszkodowania, budowa nowych mieszkań). U nas tak samo mieszkańcy będą mieli właśnie pełne prawo ( i to zrobimy) udokumentować stan faktyczny i wartość nieruchomości przed inwestycją i po jej zrealizowaniu. W przypadku spadku wartości będziemy dochodzić od Wójta i Radnych (którzy głosowali za zmianami) wyrównania pozwami zbiorowymi (na szczęście są już w prawie polskim). A Twój przykład z Bytomiem jest zupełnie chybiony bo tam właśnie miasto i mieszkańcy dochodzą roszczeń od winowajcy.
4. Twoje linki to podobnie jak w przypadku innych argumentów zwolenników często anty-argumenty: (wręcz są czasami super w nich zapisy). 
„Drugą opcję stanowi budowanie elektrowni wiatrowych. Wiatr charakteryzuje się tym, że średni jednostkowy koszt wytworzenia energii elektrycznej w Polsce wynosi ok. 80-100 m€/kWh i jest znacznie wyższy od granicy opłacalności. Budowa wiatraków oznacza więc wzrost kosztu energii elektrycznej [28].Dodatkowym negatywnym aspektem elektrowni wiatrowych jest fakt, że  inwestorami i producentami elektrowni wiatrowych są firmy zagraniczne. Budowa wiatraków jest równoznaczna z importem energii elektrycznej i to po wysokiej cenie [28]. Nie stwarza też ona nowych miejsc pracy – produkcja odbywa się za granicą, np. w Danii, która jest krajem wiodącym w Europie w tej dziedzinie. Natomiast bezrobotni w Polsce pozostają nadal bez pracy. Tak więc do rozbudowy wiatraków należy podchodzić ostrożnie, by w imię modnych haseł nie podejmować decyzji szkodliwych dla naszej gospodarki.” – str 8 http://www.iea.cyf.gov.pl/pytaj/artykuly_energetyka/6_koszty_zewn_w_polsce.pdf

„badanie pokazuje, że przemysł i energetyka zabija mniej osób niż spaliny ruchu ulicznego. „Samochody i ciężarówki, które emitują spaliny tuż obok miejsc życia i pracy, mają bardziej negatywny wpływ” – uważa główny autor pracy dr Steven Barrett” – link http://moto.pb.pl/2595140,8756,spaliny-bardziej-zabojcze-dla-brytyjczykow-niz-wypadki  - to oznacza, że bardziej szkodliwy jest ruch uliczny niż fabryki i elektrownie. No to o co ten „ekologiczny hałas” – by zmniejszyć o jakiś znikomy promil (bo już wiemy jaki jest udział wiatraków w produkcji energii) emisję, która i tak nie jest najważniejsza??? No chyba, że w Twoim rozumieniu wiatraki zastąpią nie tylko elektrownie ale i samochody !!!! Gratuluję logiki. A tak przy okazji dziękuję za kolejny argument przeciw „wiatrakowym oszustom”.

5. ”Owszem na dzień dzisiejszy energetyka odnawialna jest znacznie droższa od konwencjonalnej jakkolwiek przez rozwój tej technologii oraz wyczerpujące się zasoby kopalne i politykę UE ceny wytwarzania ze źródeł OZE zrównają się lub będa tańsze niż z elektrownii konwencjonalnych.” – to Ty wróżka jesteś (powiedz jakie będą numery w totka) – bo jak na razie jest to zdecydowanie najdroższe źródło energii, zachwyt w Europie Zachodniej zdecydowanie już przeminął – przyrost energii z wiatru w Niemczech jest bardzo kiepski, nowe farmy w wielu krajach buduje się głownie na morzu (ciekawe czemu?) i (teraz ja pobawię się we wróżkę) raczej wszystko wskazuje na to, że przemysł wiatrowy na lądzie nie ma przyszłości. W drugim swoim poście piszesz o inwestycji Google’a. Jakimś dziwnym trafem jest to inwestycja na morzu kilkanaście mil od wybrzeża, zlokalizowana tak że nawet jej z lądu nie widać. Tak stawia się obecnie wiatraki w cywilizowanych krajach – u nas za płotem. Oczywiście wiatraki nie są szkodliwe, nie emitują hałasu ale tak na wszelki wypadek oddalmy je kilkanaście mil od brzegu… no bardzo zastanawiające, tym bardziej że robią to kraje, które mają z wiatrakami największe doświadczenia.
6. Świetnie też się prześlizgnąłeś po negatywnych skutkach. Znowu powtórzone zostało kłamstwo, przytoczone przez panią Dzielicką w „Wieściach” tzn: „Żadne badania nie potwierdzają negatywnego wpływu turbin na zdrowie ludzkie” – nie będę się powtarzał, przeczytaj zatem moją tamtejszą odpowiedź. Jest to ewidentne kłamstwo a lobby wiatrowe wynalazło efekt nocebo i stwierdziło, że ludziom się wydaje że chorują.
7. Wpływ na ceny nieruchomości: i tak rewolucją jest Twoje stwierdzenie, że może być negatywny bo „Inwestor” stwierdził wręcz, że nieruchomości zdrożeją. Jednocześnie „Radan” czyli „Inwestor” buduje w Gliwicach osiedle „miasto-ogród”: http://www.miasto-ogrod.pl/projekt,index.html
I reklamuje je tak: „Na pozytywną ocenę niewątpliwie wpływa fakt , iż osiedle nie ma styczności z jakimkolwiek zakładem przemysłowym” (farma wiatrowa to w efekcie wytwórnia prądu a więc swego rodzaju zakład przemysłowy złożony z wielu potężnych urządzeń mechanicznych), poza tym jest ostoją zieleni i spokoju. Niech tam wstawi wzmiankę o tym że postawi 500 m od bloku wiatraki (przecież według niego one podnoszą ceny nieruchomości) to wszyscy wiemy jak będzie wyglądała sprzedaż. Kłamstwa w kwestii „wpływ na ceny…” są często tak bezczelne i absurdalne, że ręce opadają.
„Krajobraz Śląska to kominy i kopalnie, z dużą liczbą ludności i 60% przemysłem kraju” – a właśnie krajobraz Gminy Zbrosławice to zieleń i pola (i jak na warunki Śląska spokój) i to właśnie na tle miast śląskich predestynuje nas do idealnej lokalizacji dla osadnictwa i nie można tego zniszczyć właśnie wiatrakami. Widać, że nie jesteś stąd bo chyba nigdy tutaj nawet nie byłeś. Widać też, że absolutnie nie zależy Ci na dobru naszej Gminy. Inne tereny Śląska są zniszczone więc co Wam zależy, dajcie też i sobie zniszczyć…
8. Nie pisz też bzdur o wnioskach do studium. Każdy mieszkaniec może wnieść uwagi i każda z tych uwag może (i zapewne zostanie) zostać odrzucona. I co wtedy mądra głowo – wtedy można sobie popłakać. Jak Wójtowi i Inwestorowi uda się „urobić” radnych i jak odpowiednie zapisy zostaną wprowadzone do studium to że tak powiem „po ptokach” . A potem, za kilka lat to Wójt będzie mógł nawet powiedzieć: to nie Ja to przecież Radni tego chcieli bo to oni to przegłosowali.
9. Bardzo rozbudowana jest ta część o pozytywach. Raptem dwa zdania z czego tylko jedno jest prawdziwe: „dlugotrwały wzrost zatrudnienia w sektorze OZE” czyli w sektorze w którym pracujesz i to jest najlepsze wytłumaczenie dlaczego napisałeś ten post. Nas nie interesują zyski wiatro-oszustów.
10. Ta część dotycząca przeprowadzonych przez Ciebie „badań opinii społecznej” to już żenada, podobnie jak kolejny raz powtarzające bagatelizowanie hałasu wiatraków szumem liści. Ty naprawdę masz nas za idiotów.
11. Już kończę. Ogólnie wiele miejsca poświęcasz temu, jak to zabraknie energii, ile to będzie oszczędności w emisji zanieczyszczeń. Przeczytaj własne źródła (i wiele innych): - z wiatraków jest śladowa ilość energii, nie są żadną poważną alternatywą, wiatraki nie zapewnią nam prądu – taka jest brutalna dla Ciebie prawda. Więc te wszystkie opowieści i patetyczny ton są zbędne (mam nadzieję że się przy tym nie rozpłakałeś tak jak  pan W). Sam zamieściłeś artykuł o tym, że bardziej szkodliwa jest emisja z samochodów. Sam więc widzisz, że wiatraki (które nawet na emisję w energetyce, która jest tylko częścią emitentów CO2, ma znikomy wpływ) na globalną emisję CO2 będą miały taki wpływ jak składanie przeze mnie plastikowych modeli czołgów na potencjał militarny RP. Te wszystkie argumenty po raz kolejny kupy się nie trzymają. Tu chodzi tylko i wyłącznie o kasę – kasę dla Was.
p.s. kolejnym kłamstwem jest twierdzenie, że wiatraki są takie mało inwazyjne w stosunku do elektrowni węglowych. By zastąpić średniej wielkości 1 elektrownie węglową potrzeba by około 1000 (słownie: tysiąc) wiatraków. Jak ktoś poważnie chce mówić o alternatywie to ta alternatywa tak by wyglądała: tysiąc wiatraków za 1 elektrownię. Widzisz to, widzisz ten teren, który zajmuje tysiąc wiatraków. Widzisz ilu ludziom trzeba by było zniszczyć życie i jakie obszary trzeba by było zamienić w wiatrowe pustynie. A i tak musi istnieć rezerwa czyli węgiel, gaz, ropa lub atom. Alternatywa w postaci wiatraków (szczególnie wiatraków na lądzie, szczególnie w zurbanizowanym terenie) to science-fiction i jedna wielka bujda wiatro-oszustów. Bardzo zresztą fajnie uzupełnia i wzbogaca temat post bloondyna (super wpis). Zrozumcie wreszcie wiatro-oszuści że wiatraki nie są żadną poważną alternatywą (to droga energia kiepskiej jakości, powodująca szereg problemów) a argumentów za tym zostało już przytoczonych baaaaardzo wiele.

« Ostatnia zmiana: 22.04.2012 12:28 wysłana przez witos »

Offline Antonia

  • Prawdziwa "Gaduła"
  • *****
  • Wiadomości: 103
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #256 dnia: 22.04.2012 17:39 »
Witos, Ciebie, to aż przyjemnie się czyta. Konkretnie, logicznie, bez zaprzeczeń własnym wypowiedziom i przyznam szczerze, że jestem pełna uznania dla Ciebie za ten trud ciągłego edukowania tych, którzy twierdzą, że obserwują z zaciekawieniem dyskusję i wszystko czytają.
A tutaj chciałam się podzielić ciekawym linkiem. W sumie w artykule jest to wszystko, co już wiemy, ale uważam, że jest ciekawie napisany i w krótkiej pigułce zawarto najważniejsze. To tak w ramach wygody dla tych, co to "czytają"... byle nie za długie teksty.  ;D

http://mielczaniewiatrakom.type.pl/374/opinia-epidemiologa/
"Bez sumienia nie czuję w sobie nic,co by mnie wynosiło ponad zwierzęta,prócz smutnego przywileju miotania się od obłędu do błędu,kierowany rozsądkiem niepewnym swych reguł i rozumem niepewnym swoich zasad." J.Rousseau

Offline Tom'ek

  • Maniak Forum
  • *****
  • Wiadomości: 218
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #257 dnia: 22.04.2012 19:28 »
Publiczne nazywanie CIEMNOGRODEM osób, które mają odmienne zdanie od Twojego również nie należy do wysokiej klasy kulturalnego zachowania. (zrobiłeś to na pierwszej stronie tego wątku)
Antonia, skoro już postanowiłaś być adwokatem osób przeciwnych wiatrakom, nawet w sprawach elementarnej kultury, to fajnie by było gdybyś opierała swoje argumenty o więcej niż jedno słowo wyciągnięte z kontekstu.
W moim pierwszym poście w tym wątku, jest wyraźnie napisane jakie osoby określam słowem "ciemnogród", na pewno nie są to wszyscy którzy mają odmienne zdanie od mojego. Tylko ludzie którzy angażują się w walkę z wiatrakami nie mając absolutnie żadnego pojęcia o nich, jak np moja znajoma która mimo iż nie zna znaczenia słów "elektrownia wiatrowa" to nie przeszkadza jej to złożyć swój podpis na liście protestujących.

[...]bo co ma oznaczać zdanie " To nie jest prywatne forum przeciwników wszystkiego co jest związane z naszym wójtem"? To taki rodzaj manipulowania prawdą. Nie jesteśmy przeciwnikami  WSZYSTKIEGO[...]
 
Nie wiem czy zauważyłaś, ale zdanie to skierowałem bezpośrednio do daroo, który stosuje retorykę typu: "wywalić dziada", więc domyślam się, że nie dostrzega on w działaniach wójta pozytywów, w związku z tym pozwoliłem sobie na użycie mniej wyważonego a zarazem złośliwego języka.

Koniec OT ;)

Offline Antonia

  • Prawdziwa "Gaduła"
  • *****
  • Wiadomości: 103
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #258 dnia: 22.04.2012 20:35 »
I widzisz Tomku, nawet teraz Twoja wypowiedz nie jest pozbawiona uszczypliwego podtekstu :P
Nie jestem  niczyim adwokatem, a jedynie wyrażam swoje zdanie i stanowisko na forum, do czego mam prawo jak sam powiedziałeś w odpowiedzi do daroo. Wyraziłam również jasno swój pogląd odnośnie kultury i że nie popieram jej braku. Nie wyrwałam niczego z kontekstu, ponieważ, to zdanie, którego się tak uczepiłam ;) napisałeś pod wypowiedzią Alex, która raczej odnosi się do ogółu osób przeciwnym wiatrakom. O sąsiadce napisałeś dopiero w następnym akapicie. A swoją drogą, to jako uczynny sąsiad powinieneś objaśnić sąsiadce to i owo, bo zaiste podpisywanie czegokolwiek bez wiedzy co to i po co, nie jest najrozsądniejsze, a nie opisywać ją jako ciemnogród publicznie :P W dalszej części cytujesz kogoś, kto stwierdza, że woli być ciemnogrodem i tamta Twoja odpowiedz nie mówi co prawda wprost, za kogo uważasz tą osobę, ale nie trudno jest wywnioskować za kogo, mając na uwadze zdanie powyżej.
Odnośnie tego, czy zauważyłam do kogo była skierowana odpowiedz, to odpowiadam- oczywiście! Było nie było, te 8 klas podstawówki mam i czytać ze zrozumieniem się nauczyłam ;D ale przecież jest oczywistym, bo w końcu czytasz forum, że nie tylko daroo, pomimo jego dosadnej retoryki, jest przeciwnikiem działań wójta, a Ty dodatkowo użyłeś liczby mnogiej. Dodając do tego fakt, iż Ty masz odmienne zdanie i jesteś z "przeciwnego obozu"  ;) nie trudno się jest domyślić, że to było raczej wykorzystanie cudzego potknięcia w celu dania upustu swoim prywatnym awersjom, a nie faktycznej dbałości o kulturę. I o to mi chodziło- że to nie były do końca czyste intencje.
OT i koniec, :P bo teraz znów zaczęłam tutaj bałaganić, pisząc nie na temat ;)
"Bez sumienia nie czuję w sobie nic,co by mnie wynosiło ponad zwierzęta,prócz smutnego przywileju miotania się od obłędu do błędu,kierowany rozsądkiem niepewnym swych reguł i rozumem niepewnym swoich zasad." J.Rousseau

Offline kokot12345

  • Nowy Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 6
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #259 dnia: 23.04.2012 11:34 »
Jesli mialbym klamac odrazu powiedzial bym ze jestem profesorem :)

Zgadza sie jest mnostwo dokumentow o wplywie wiatrakow itd. Należy pamietac że każda strona ma dwa medale, oprocz lobby energetyki odnawialnej jest tez lobby weglowe, gazu lupkowego i atomu. Dlatego cieżko znaleźc obiektywne informacje. Nie można mówic o obiektywnym dokumencie gdzie pokazane sa tylko zalety lub tylko wady bez zadnych analiz jak jest zminimalizowac. Czytalem np. badania w których twierdzili że przez wiatraki krowy mleka nie dają a ludziom na plecach cycki rosna. Panów pewnie by to ucieszyło, niestety to tylko fikcja. Np. we Francji mamy 58 elektrowni nuklearnych i lobby anty lupkowe a w Niemczech ogromna ilosc energetyki odnawialnej i lobby anty-nuklearne (wylanczaja jadrowki do 2020).

Lobby weglowe np przepchlo wsparcie dla wspolspalania dla energetyki weglowej, co zaowocowalo wzrostem cen surowca drzewnego, a amerykanskie lobby gazu lupkowego prawo geologiczne, ktore pozwala robic odwierty doslowie wszedzie tam gdzie spolkom wydobywczym sie podoba. Drugi aspektem podobno zajela sie juz UE i nakazala zmiane ustawy.

Nawet tak prosta sprawa jak odleglosc turbin od zabudowań mieszkalnych nie jest jasna. Niektore regiony wprowadzaja swoje odleglosci ale generalnie przyjete jest 500m. Czesc wiekszych odleglosci zostalo wprowadzonych po nasyceniu terenow wiatrakami. Wiatraki na morzu buduje sie ze wzgledu na to ze nie zajmuja powierzchni na ziemi (w niektórych krajach juz po prostu nie ma miejsca) ale rowniez dlatego ze woda nie powoduje turbulencji wiatru co za tym idzie predkosci wiatrow sa wieksze oraz instaluje sie urzadzenia 3-7MW zamiast 1-3MW tak jak na ladzie. Jakkolwiek koszt takie budowy sa kolosalne...
http://www.wind-watch.org/documents/european-setbacks-minimum-distance-between-wind-turbines-and-habitations/

Pod koniec 2011 roku byly konsultacje spoleczne dotyczace nowej ustawy OZE. Moja propozycją bylo np. żeby zabudowania w najblizej odleglosci od wiatrakow do 2 km mialy zwolnienia z podatku VAT na zakup energii, co moglo by zrekonpensować spadek ceny nieruchomosci. Oczywiście jednego głosu w Ministerstwie nikt nie usłyszy, wiec zapraszam na strone ministerstwa gospodarki, gdzie kazdy moze wysylac swoje propozycje zmian ustaw. Nowa wersja ustawy juz niedlugo...

Antonia wybacz że źle to odebrałaś, ale czesto zdarza sie ze ludzmi po prostu kieruje zazdrosc tym ze sasiad ma a ja nie mam dlatego uzylem 'patetycznego' tonu. Idealnie to zostalo pokazane w dokumencie TV Trwam. Kolejny przyklad to facet który założył strone stop wiatrakom.eu, stal sie zagozalym przeciwnikiem dopiero wtedy kiedy deweloper wystawil go do wiatru :)
Oczywiście że mi płacą, cos do garnka musze włożyć. Czy placa duzo? tak jak wszedzie... to ze jezdze corsa B 1.0 z 2000 roku chyba o tym swiadczy. Auta i tak unikam a do pracy jezdze na rowerze.

Nie twierdze że kapitalizm jest dobry bo nie jest i predzej czy pozniej ten system upadnie. Kazdy widzial jak na naszych oczach prezesi spolek i bankow wypychaja sobie kieszenie milionami dolarow, a w miedzy czasie tysiace ludzi stracilo swoje oszczednosci i domy.

Jest to niezmiernie wkurzające że UE narzuca limity ograniczenia w emisji CO2 co moze spowodowac ucieczke przemyslu za granice UE a amerykanie jezdza 20 litrowymi Hamerami. W Chinach co kilka dni otwierana jest nowa elektrownia weglowa, choc tez inwestuja mnostwo kasy w OZE. Kilka wiatrakow w waszej gminie świata nie uratuje,ekty ale z czegos malego w szerszej perspwie robi sie cos duzego.

Kapital spólki wynika z typu finansowania inwestycji. Dla kazdej tego typu inwestycji zaklada sie spolke zoo, poniewaz w razie problemow ze splata kredytow, bank przejmuje farme wiatrowa a spolka matka nie ponosi odpowiedzialnosci finansowej. Tak samo jak mamy osobne spolki w Kompani Weglowe (ponad 100). Za Spółką Farma Wiatrowa Zebrzydowice napewno stoi ktoś inny, wiec warto dowiedziec sie kto i jakie ma doswiadczenie...

Blondyn oczywiscie ze wiem o tym o czym napisalem. Polski system energetyczny nawet nie jest zabytkiem :) Zabytki sa w cenie, a istniejacy system nadaje sie tylko na zlomnice. Spolki energetyczne sa sprywatyzowane i nastawione na zyski wiec w ostatni 20 latach nie inwestowalo sie w sieci energetyczne. Podobno teraz do 2020 roku chca zainwestowac 25 miliardow jakkolwiek szacowane wymagane inwestycje w energetyke to 40-140 miliardow euro.

Kazda farma wiatrowa dostaje osobne wymagania co do przylaczenia do sieci tzw warunki przylaczenia. Jesli nie sa one spelnione operator automatycznie odlancza farme wiatrowa lub moze zerwac umowe przylaczeniowa. Bilansowanie mocy nie jest naszym problemem tylko PSE. Zgadza sie ze wymagane jest wiekszy margines mocy, dlatego bardzo korzystne sa elektrownie gazowe tzw zrodla szybko starujace. Ktore jak by nie patrzec i tak maja 2.5 razy mniejszy wplyw na srodowisko niz elek. weglowe. W najnowszych systemach energetycznych stosuje sie tzw smart grid, ktory pozwala na latwiejsze zarzadzanie energią, a problem z bilansem nastepuje jak napisales w sieciach o nasyceniu powyzej 15-20% energii z wiatru. W Polsce na dzień dzisiejszy to z 4-5% lacznie OZE (z wspolspalaniem) 9.5% w zuzyciu koncowym, a zainstalowanej mocy 2,86%.

Stosuje się rownież inne technologie np. elek szczytowo pompowe. Jak wieje za mocno wode pompuje sie do gory a gdy nie wieje za pomoca grawitacji woda spada i napedza turbine wodna. W malej energetyce do 2MW stosuje sie rownież akumulatory. W fazie badan rowniez sa magazyny energii np. energia pompowana pod ziemie, tak jak w przypadku czystych tech. weglowych narazie technologia nie dostepna. Plany UE zakladaja budowe tzn Super Grid polaczen miedzy krajami, np jak w Polsce bd wialo a w Holandii nie, energia zostanie sprzedana im, i na odwrot.

Mapke która pokazałes, to mapka wstepna, obrazujaca tylko mozliwosci lokalizacyjne. Nie realne jest wybudowanie tylu wiatrakow, ze wzgledu na male dzialki, odleglosci od zabudowan mieszkalnych (nie tylko budynkow, ale rowniez terenow po budownictwo mieszkaniowe wyznaczonych w planie), drog, lasow, zabytków, stanowisk archeologicznych, lini wysokich i srednich napiec oraz odleglosci miedzy turbinami. Moim zdaniem 3 turbiny miedzy Wieszowa a Zabrzem nie powstaną ze wzgledu na zbyt male dzialki, oraz jesli sporzadzono by shadow flicker zostaly przy przekroczone dopuszczalnie przyjete limity. Dlatego tak ważne jest zeby naciskac na dodatkowe ekspertyzy! Poza tym 46 wiatrakow to ok 200MW, zapewne przylacze jest w GPZ Rokitnica 110kV, na dzien dzisiejszy moc dostepna to tylko 50MW. Zapewne tylko ten duzy placek pojdzie pod budowe.

Witos nie bede czytac 18 stron zamieszczonych postów... 
Nie traktuje nikogo za idiote, bo jesli by tak bylo napisal bym to wprost a nie rozpisywal sie jak *****... i probowałbym ci wmówić że kury będą znosić złote jajka. Jeśli wykorzystałeś w jakiś sposób informacje zawarte w moim poście, to ciesze się po to je tam zamieściłem.
 
Jestes niestety w bledzie, żaden inwestor nie szuka terenow inwestycyjnych sam, ma od tego pracownikow. Nie pracuje dla firmy deweloperskiej, tylko niezależnej firmy konsultacyjnej, i nie zajmujemy sie tylko wiatrem, rowniez sloncem (w Australii), energią fal itd... Wiatraki buduje sie nawet w Afryce, moja firma pracuje nad projektami w Kenii i Poludniowej Afryce. Nawet na dzień dzisiejszy nie pracuje nad polskimi projektami, a energetyka to nie tylko moja praca ale rowniez hobby... Moja kariera w Polsce wygladala tak że z 6 projektow wiatrowych 5 zabilem wlasnorecznie.

Cześci turbin wiatrowych produkowane sa rowniez w Polsce np. w stoczni Szczecin i chyba w Gdańsku lub Gdyni. Inwestor zatrudnia ludzi w polsce ekologow technikow, inzynierow, geologów, urbanistów i zwykłych robotników. Cementu nie wiezie sie z Raichu tylko produkuje na miejscu, tak samo jak prety zbrojeniowe itd. Kable tez moga byc zakupione np. w fabryce kabli w Bedzinie (w zależności od przetargu). Ludzie pracujacy na farmie i podczas deweloperki beda musieli gdzies, spac i cos jesc wiec kupia kanapki u 'Basi' w sklepie w Wieszowej a jak beda wyjeżdżać to wezmą jeszcze 5 kg kiełbasy bo żona jest Polką, a sąsiedzi z Katowic (turbiny stawiają producenci, czyli Niemcy). Oprocz dużych firm pod budowe drog, bedzie potrzebny tez pan Zdzisiu który ma koparke na miejscu, żeby coś podkopać... wiec warto zwrocić uwage czy inwestor gwarantuje zatrudnienie miejscowych.

Politechnika Śląska szkoli już od klku lat inżynierów środowiska i energetyki, ktoś musi obslugiwac pozniej te turbiny wiatrowe oraz wiedziec jak je np.przylaczyc do sieci. Na politechnice buduja rowniez labolatorium OZE za niecale 2 mln euro z czego 90% pochodzi ze srodkow unijnych.

Zgadza sie ze wnioski do planow moga zostac odrzucone jesli nie beda one solidnie uargumentowane. Jesli posiadasz dzialke obok, możesz wniesc wniosek ze chcesz tam wybudowac dom albo wlasna turbine (nawet jesli nigdy ich nie wybudujesz) wtedy twoj wniosek musi zostac przyjety... Jesli gmina wystapi o zmiane planow dla 1 duzego placka to plan napewno zostanie zatwierdzony przez wojewode bo jest on zgodny z wojewodzki planami zagospodarowania przestrzennego.

To że wplyw spalin samochodowych na zdrowie w UK jest wyzszy niz przemyslu, nie oznacza ze przemysł czy energetyka nie wpływa na zdrowie... Poza tym tam buduje sie turbiny wiatrowe przy zakladach przemyslowych, na potrzeby wlasne w Polsce jak narazie mamy 1 taka turbine w SSSE. Tak jak napisal Blondyn w swoim wczesniejszym poscie OZE nie może by dużą czescia generacji, ze wzgledu na problemy z siecia. Czy 26 tys MW OZE zainstalowanych w Hiszpani i Niemczech (pierwsi w Europie) to mało w porównaniu do Polski 1600 MW. W Dani 19% pochodzi wiatru, nie nazwałbym tego ułamnkiem. W Irlandii np. nie ma niczego co można wykopac oprocz torfu, poprzez rozbudowe smart gridu i elek. gazowych chcą zwiekszyc wiatrowke do 50%. Budują rowniez polaczenia miedzy Szkocja i Walia oraz do Francji, wiec energia wiatru bedzie ich produktem eksportowym.

O cenie energie produkowanej pisalem juz wczesniej, wiec nie bede sie powtarzac. Efektywnosc wiatrowki to ok 30%, weglowych 30-35%, a gazowych CCGT 50-60%. Wiatrowka nie byla by potrzebna jesli bysmy mieli jadrowki, mielibysmy czyste powietrze, mnostwo taniej, 'bezpiecznej' energii i spelnionych zobowiązań miedzynarodwych (rowniez jestem zwolennikiem tej technologii). Ale ta technologia rowniez ma mnostwo przeciwnikow... W Zabrzu chcieli wybudować ekologiczna spalarnie smieci (takie stoja w Wiedniu), ktora by produkowala energię ze śmieci. Chyba nie musze mowic co sie stalo z projektem?

Oczywiście elek węglowe zawsze bedą stanowić najwieksza produkcje energii, bo na tym zbudowana jest nasza gospodarka i wiatraki wegla w Polsce nie zastapia. Planują również budowe nowych elek weglowych, myślisz że wybudują je Polacy? Ściągają do tego zadania Chinczykow, pewnie skonczy sie jak z A2 ale to juz inna sprawa. Wiatrowka jest alternatywa i tworzy tzw mix energetyczny, żeby zastapic elek weglowa to zalezy od mocy potrzebowal bys ok 250 wiatrakow ladowych lub 500 biogazowni rolniczych, lub 200-300 ha elektrowni slonecznej, lub tyle samo sztucznego zalewu pod elek. wodna. Jak mowilem wczesniej kazda technologia ma swoje plusy i minusy. Inne technologie np. sloneczna jest 4 razy drozsza niz wiatrowa, biogazownie tez do tanich nie naleza... Mowiac o pustyni wiatrakow sugerujesz, ze wplywaja one na erozje gleby, co nie jest zgodne z prawda.

http://www.rp.pl/artykul/861272.html i kolejny link http://www.cire.pl/item,62386,1,0,0,0,0,0,bogdanka-podpisala-list-intencyjny-z-chinska-spolka.html

Zgadza sie Kompania Weglowa musi płacic za szkody gornicze poniewaz wynika to z ich koncesji i zapisow prawa, placa rocznie gminie gdzie odbywa sie wydobycie. Wydobycie w Bytomiu poza tym było prowadzone niezgodnie z koncesja, wiec może troche zly przyklad ale chcialem pokazac 'oddzialywanie' wydobycia na środowisko. Ludzie pewnie tez beda musieli zlozyc pozew bo KW kasy od siebie im raczej nie da. Drogi pekaja wszedzie bo używają kiepskich materialow albo buduja je nie zgodnie ze sztuka, jakkolwiek na Śląsku ryzyko to jest wieksze. Tak to jest jak wybiera sie cene ponad jakosc.

http://finanse.wp.pl/kat,104492,title,Czy-A1-sie-zawali,wid,14415605,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1e51d

Nigdy nie słyszałem żeby inwestor w Polsce płacił odszkodowania za utraconą wartosc nieruchomosci, bo nie ma takiego prawnego obowiazku. Wybudowano juz ich kilka farm ale nie slyszalem o takim przypadku. Oczywiscie masz prawo isc do sadu lub zloyc pozew zbiorowy, jakkolwiek moim zdaniem nie ma do tego podstaw prawnych. Inwestor powie ci ze wybudowal zgodnie z przepisami prawa, gmina ze plany sa zgodne z planami wojewodzki, wojewoda ze zgodne z polityka panstwa a panstwo ze zgodne z polityka UE itd.. Kolejna kwestia jest udokumentowanie oraz udowodnienie, ze twoja nieruchomosc stracila na wartosci co moze byc dosyc trudne, a za analizy bedziesz musial zaplacic z wlasnej kieszeni. Sprawa w sądzie może trwać nawet i 8 lat, a prawo nie dziala wstecz... Powinnienes skontaktowac sie z jakas kancelaria adwokacka, jakkolwiek musisz sie liczyc z tym ze moga cie skroic za sama konsultacje i powiedza ci tyle co ja.

Od planow do budowy farmy droga daleka, a farma moze nigdy nie powstac ze wzgledu na badania srodowiskowe, kryzys, kiepskie predkosci wiatrow i tysiac innych powodow. W ciagu kilku lat plany rozstawienia turbin zmienia sie jeszcze z 10-15 razy a z 46 wiatrakow zostanie 10-20. Nie jest to moj wymysl, tak jak kiedys mielismy rewolucje przemyslowa, tak teraz mamy rewolucje zielona...

Zachecam do obejrzenia ponizszego filmu (lektor), warto ze wzgledu miedzy innymi na piekne zdjecia. Film współfinansowany przez firmy jak puma, gino rossi, gucci itd...

http://www.youtube.com/watch?v=5AgDU8AxQjg
« Ostatnia zmiana: 23.04.2012 15:23 wysłana przez marco_zabrze »

Offline Gabrielle

  • Forumowicz Wieszowa NET
  • *****
  • Wiadomości: 80
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #260 dnia: 23.04.2012 12:11 »
Ale to jest fajne,coś tutaj osiągamy i znaczymy jednak,skoro do dyskusji włączają się mąciciele.No.....i nas nikt nie opłaca.

Offline kokot12345

  • Nowy Forumowicz
  • **
  • Wiadomości: 6
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #261 dnia: 23.04.2012 14:16 »
PS. Witos płakać raczej nie bede, zrobicie jak chcecie, jak sam powiedziales to wasza gmina i wasze decyzje... O pozytywach sie nie rozpisywałem, bo im wiecej bym napisal bym bardziej byscie mna gardzili. Poza tym to zadanie inwestora a nie moje przekonywac was do inwestycji i jej pozytywów, a ich skala zalezy od skali inwestycji i was samych.  Chyba nie musze mowic ze jak juz cos ustalicie to lepiej miec to na papierze...

Jeszcze napisze historyjke o drogach, choc to zupelnie inny temat.

Nie wiem czy słyszaleś o kolesiu ktory projektowal i budowal mosty. Po 20 latach w koncu ktos sie kapnal w jakims urzedzie ze dyplom oraz numery ewidencyjne wydrukowal sobie na drukarce w domu. Co najsmieszniejsze mosty dalej stoja.

Mieszkalem obok faceta ktory byl zamieszany w afere paliwowa, poszedl siedziec po kilku latach wyszedl oczywiscie z kieszeniami wypchanymi kapusta, otwarl restauracje i innego rodzaju firmy. Jego syn założyć firme budowlana i gówniarz 18 lat bez liceum wygral kontrakt na budowe mostu na DTS. Do roboty zatrudnil kumpli z osiedla tez bez pojecia o zbrojeniach czy budownictwie, a potem oczywiscie ich oszukal...
« Ostatnia zmiana: 23.04.2012 22:03 wysłana przez marco_zabrze »

Offline yorg

  • Pości z rana i wieczora
  • *****
  • Wiadomości: 304
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #262 dnia: 23.04.2012 19:36 »
IMHO osiągnęliście to, że nikt kto ma nieco inne zdanie na w/w temat nie będzie się tu odzywał. Od razu są personalne wycieczki i za przeproszeniem, smarowanie go kałem. Dziwna to 'dyskusja', no ale Wasz wybór, powodzenia.
The Borg's frightening appearance may scare small children.

Offline Tom'ek

  • Maniak Forum
  • *****
  • Wiadomości: 218
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #263 dnia: 23.04.2012 21:03 »
[...] skoro do dyskusji włączają się mąciciele.No.....i nas nikt nie opłaca.

Heh, gdy brakuje argumentów najlepiej sprawę sprowadzić do absurdu, yorg ma racje - dziwna ta 'dyskusja'.

Offline witos

  • Rozgadany Forumowicz
  • ****
  • Wiadomości: 35
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #264 dnia: 24.04.2012 01:44 »
No to konkretnie, by nie pisać elaboratów filozoficznych.
1.Marco jestem skłonny uwierzyć, że jesteś z branży. Być  może rzeczywiście nawet z firmy konsultingowej (choć tak z czystej ciekawości gdzie w Zabrzu jest miedzynarodowa firma konsultingowa – jeździsz do pracy rowerem- która doradza i w Afryce i Australii?). Może to być zresztą nawet prawda bo: a) popełniasz bledy ortograficzne „z kąd” „odlancza” co może tłumaczyć posługiwanie codziennie jakimś językiem obcym, b)kompletnie nie znasz naszej konkretnej sytuacji. „Za Spółką Farma Wiatrowa Zebrzydowice napewno stoi ktoś inny, wiec warto dowiedziec sie kto i jakie ma doswiadczenie...” – Stary Farma (właściwie Elektrownie) Wiatrowa Zbrosławice. Mówimy o Zbrosławicach. Inwestor to T. Wesołowski a wiec deweloper (nie wiatrowy a normalny deweloper budujący mieszkania) z Gliwic. Nie jakiś tam koncern energetyczny, my mamy Składaki Zbrosławice, znikome doświadczenie, „średnia” wiarygodność i wiele „półprawd”. Np. inwestor zarzekał się, że nikt w Polsce nie buduje na składakach, co w jednym z postów skutecznie obaliłem. Pozakładane spółki z oo by właśnie jak piszesz w razie jakiejkolwiek obsuwy można było łatwo umyć ręce. Dochody Gminy spadające z 3,8 mln zł przez 2 mln do … obecnie to już nikt nie jest w stanie podać ilu, mimo że wielokrotnie tego się domagaliśmy. Takiego to mamy wiarygodnego inwestora. c) podobnie jak inni z tej branży (patrz Inwestor) sprytnie manipulujesz faktami (choć i tak jesteś chyba najbardziej uczciwy).
2.Najpierw piszesz:” Żadne badania nie potwierdzają negatywnego wpływu turbin na zdrowie ludzkie” potem „Zgadza sie jest mnostwo dokumentow o wplywie wiatrakow itd. Należy pamietac że każda strona ma dwa medale…Dlatego cieżko znaleźc obiektywne informacje”. Ja powoływałem się na opracowanie naukowców PAN-u, oficjalne opracowanie i zalecenia Marszałka woj. kujawsko-pomorskiego – województwa o największym w Polsce doświadczeniu w temacie wiatraków. Słowo „żadne” jest po prostu nieprawdą i tyle. Trzeba jasno powiedzieć, że istnieją kontrowersje, że jak sam piszesz „Zgadza się, że wiatraki mają negatywny wpływ na środowisko i krajobraz „ w tym również na mieszkających w permanentnym hałasie ludzi. Ośmieszanie tematu cyckami na plecach jest  nie na miejscu. Tak samo z uśmieszkiem mówił Inwestor.
3.„Czesc wiekszych odleglosci zostalo wprowadzonych po nasyceniu terenow wiatrakami” – chcesz powiedzieć że tam gdzie brakuje miejsca wprowadza się większe odległości od domów a więc wprowadza bardziej restrykcyjne normy a więc wprowadza jeszcze większe ograniczenia lokalizacyjne (bo zwiększenie odległości od domów to ograniczanie lokalizacji) z powodu nasycenia??? To jest nielogiczne. Jak coś jest nasycone to ograniczenia się łagodzi by jeszcze można było coś zmieścić. Ograniczenia się wprowadza bo doświadczeni ludzi wiedzą czym to się je a raczej na ile szumi i obniża komfort życia mieszkańcom.
4.„Moja propozycją bylo np. żeby zabudowania w najblizej odleglosci od wiatrakow do 2 km mialy zwolnienia z podatku VAT na zakup energii, co moglo by zrekonpensować spadek ceny nieruchomosci.” – ustalmy konkrety: Przyznajesz zatem, że wiatraki powodują spadek cen nieruchomości w promieniu do 2 km? Drugie pytanie to: czemu te nieruchomości tracą skoro nie ma przecież podobno żadnych negatywnych skutków? (argumenty zwolenników są nielogiczne i przeczą same sobie). Z drugiej strony wielkie dzięki za ten upust w Vacie. Średni roczny rachunek to ok. 2000 zł, Vat z tego to 370 zł. Srednia nieruchomośc to ok. 500 tyś zł, spadek jej wartości o tylko 20% to 100 tyś. Rekompensata po zbóju. 
5.„Bilansowanie mocy nie jest naszym problemem tylko PSE. Zgadza sie ze wymagane jest wiekszy margines mocy, dlatego bardzo korzystne sa elektrownie gazowe tzw zrodla szybko starujace.” – naszym problemem będzie po prostu awaria czyli brak prądu w domu. Korzystne są gazówki – tylko zapomniałeś że u nas ich nie ma, są w planach. Jak nasze sieci przesyłowe i system energetyczny (elektr gazowe) będzie gotowy na fanaberię w postaci najdroższego prądu kiepskiej jakości to możemy wrócić do debatowania nad „dziwactwami produkującymi ułamek energii”. Na razie mamy stare sieci i węglówki, które jak działały i tak będą musiały działać. Pomyśl ile rzeczywiście można by zaoszczędzić emisji CO2 budując nowe bloki węglowe i na to powinny iść dotacje nie na fanaberie. Jak kopci samochód z lat 90 a jak nowy, pewnie podobny postęp jest w węglówkach. Ile można zaoszczędzić rzeczywiście CO2 modernizując (a więc obniżając emisję) coś co produkuje 90 % energii. Zrozum wiatraki to fanaberia, coś co produkuje ZNIKOMY ułamek energii, choć przyznam sprytnie manipulujesz faktami. Ja piszę o Niemczech i Europie (UE tzw 15-stka czyli stare kraje UE) a ty o Danii. Dania to mały kraj o potężnej wręcz długości linii brzegowej, wiadomo że na wybrzeżu są najlepsze warunki. Dania jest absolutnie nie reprezentatywna. Jeszcze raz przytoczę Twój link: http://www.iea.cyf.gov.pl/pytaj/artykuly_energetyka/6_koszty_zewn_w_polsce.pdf
Str 8
A teraz zaprzecz, że w Europie średnio wiatr produkuje zaledwie ułamek (tzn .pojedynczą wartość  procentową) całej energii. Zaprzecz że podobnie też jest w Niemczech. Energia jest z węgla, gazu i atomu no i jeszcze częściowo z hydro.  Wiatraki to droga, awaryjna, sprawiająca problemy i niepewna fanaberia a nie żadna poważna alternatywa dla Polski. Dodatkowo moim zdaniem bardzo wręcz inwazyjna. Tutaj znowu manipulujesz: „żeby zastapic elek weglowa to zalezy od mocy potrzebowal bys ok 250 wiatrakow ladowych „ – oczywiście wybrałeś sobie porównanie z „podmiejską elktrowienką” jakich jest wiele przy wielu większych miastach. Wyobrażasz sobie, że wokół Bytomia, Chorzowa i innych powstaje po 200 wiatraków. Porównajmy do porządnej elektrowni: Elektrownia Turów – moc osiągalna to 1900 MW, jeden wiatrak to moc nominalna 2 MW więc do zastąpienia potrzeba 950 wiatraków!!! A biorąc pod uwagę ich 30 % efektywność to trzeba jeszcze więcej. Gdybym był manipulantem jak wiatro-oszuści to wziąłbym  Elektrownie Bełchatów – moc 5354 MW – do zastąpienia trzeba jakieś 2500 – 3000 wiatraków. 46 wiatraków miało być nierealne w Gminie Zbrosławice i w zasadzie miało zastawić ją całą – ile gmin potrzeba na 3000 wiatraków???? Ciągle uważasz wiatraki za realną alternatywę???    Czy sądzę, że Elek węgl będą budować Polacy. Z tego co wiem Elektrobudowa już się szykuje na te kontrakty, niektóre są już rozstrzygane (żadnego nie wygrali Chińczycy). Wręcz właśnie budownictwo energetyczne ma być zbawieniem dla udręczonych polskich firm budowlanych.
6.Przykłady z Bytomiem i autostradami rzeczywiście miałeś kiepskie. Podobnie nie rozumie wpisu o mostach i „18-letnim gówniarzu aferzyście” no chyba że chodziło Ci o kolejnego ulubionego „Inwestora” Wójta ale to inny wątek. 
7.Zaciekawiło mnie: Moim zdaniem 3 turbiny miedzy Wieszowa a Zabrzem nie powstaną ze wzgledu na zbyt male dzialki, oraz jesli sporzadzono by shadow flicker zostaly przy przekroczone dopuszczalnie przyjete limity” – możesz rozwinąć temat, jakie limity?
8.Cały ten fragment :„Cementu nie wiezie sie z Raichu…wezmą jeszcze 5 kg kiełbasy”- już wcześniej pisałem właśnie że naszych to na tydzień do kopania rowów wezmą, może jeszcze troche kanapek i kiełbasy sprzedamy. Resztą zajmą się wyspecjalizowane do tego firmy, pełno ich w sieci np. pbsolszewscy – specjaliści od fundamentów. A teraz konkretnie. Ten fundament to ok. 500 tyś zł –beton i stal. Jeden dom w stanie surowym to ok. 200 tyś. Pozwoleń w Gminie wydaje się ponad 100 rocznie. Po rozstawieniu po całej Gminie (co uważam za zbrodnie na tej Gminie) ilośc pozwoleń na pewno nie spadnie do 0 ale spadnie wyraźnie (kupisz działkę pod wiatrakiem ??? licząc tę strefę 2 km, o której sam piszesz, od wiatraka to naprawdę wielkie obszary Gminy będą wręcz wyłączone z rozbudowy jednorodzinnej. A więc te domy budowane to zdecydowanie więcej cementu, roboty dla Zdzisia z koparki, i rzeczywiście naszych firm budowlanych i montażowych – mało kto sciąga je z daleka. Te chłopaki kupią i kanapki i kiełbasę i tak będą robić przez następnych wiele lat. Wiatraki zdecydowanie to zablokują i ograniczą na następne 30 lat.  Już znam ludzi, którzy wstrzymali się z budową domu.
Jeżeli jesteś ekspertem powiedz ile kosztuje jeden 2 MW wiatrak, ile z tej kwoty stanowi fundament +maszt?
9.„Zgadza sie ze wnioski do planow moga zostac odrzucone jesli nie beda one solidnie uargumentowane” – mam 150 str opracowanie Marszałka woj. kuj-pomor, w którym ze względu na szereg okoliczności zaleca oddalenie 1000 m od zabudowań. Takie opracowanie jest dobrym uargumentowaniem czy nie? Nie bądź dziecko, jak wiatraki wejdą do studium to nawet gdyby sam Marszałek tu przyjechał nie będzie siły by nasze argumenty przeszły. A może zaprosimy Czechów z ich 3 km.
10.@Tomek,@yorg: ręce opadają. Kilkanaście stron argumentów, wiele linków i odnośników, pisze się sążniste posty ale… „gdy brakuje argumentów najlepiej sprawę sprowadzić do absurdu, yorg ma racje - dziwna ta 'dyskusja'. No jak te wszystkie argumenty, chociażby z ostatnich stron, nie są żadnymi argumentami to jesteście bardzo odporni na dyskusję. Zawsze możecie podajcie zatem konkretne za. Na razie obaliliśmy chyba wszystkie.

Offline AnHELLuS

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 936
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #265 dnia: 24.04.2012 09:21 »
@ daroo ban na 48h

@ Kaśka - nie Wieszowej a Wieszowy -> przeczytaj

@marco_zabrze piszesz
Cytuj (zaznaczone)
W USA wiatrakow juz sie nie buduje, ropa kosztuje 25 centow, gaz jeszcze taniej wiec sie nie oplaca. Tylko prywatne firmy jak Google inwestuja.

Cytuj (zaznaczone)
Stany Zjednoczone mają największe elektrownie wiatrowe na świecie. Wielkie turbiny napędzane wiatrem stały się jednym z głównych odnawialnych źródeł energii, na które rząd USA wydał miliardy dolarów z kieszeni podatników. Jednak wysokie koszty utrzymania, duża awaryjność i zmienne warunki pogodowe, sprawiają, że wiatraki są drogie i nieefektywne. Wynik? Ponad 14 tysięcy turbin wiatrowych stoi odłogiem i szpeci krajobraz Stanów Zjednoczonych.
link do źródła
Google inwestuje ale ... turbiny będą stać wzdłuż wschodniego wybrzeża, a nie w środku zurbanizowanego terenu.


Uwaga do wszystkich Użytkowników.
Używanie wyzwisk i ogólnie "nie parlamentarnych" wyrażeń skutkuje banem na 48h - niezależnie od stażu na forum.


Tyle konkretów podanych w tym wątku, wszystkie mity związane ze "Składakami Zbrosławice" rozwalne w proszek, a Pan Szendzielorz dalej bzdury w DZ wypisuje ... artykuł. O komentarz poniżej tego "artykuliku" nie wspomnę.
« Ostatnia zmiana: 24.04.2012 09:33 wysłana przez AnHELLuS »

Offline Tom'ek

  • Maniak Forum
  • *****
  • Wiadomości: 218
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #266 dnia: 24.04.2012 09:59 »
10.@Tomek,@yorg: ręce opadają. Kilkanaście stron argumentów, wiele linków i odnośników, pisze się sążniste posty [...] No jak te wszystkie argumenty, chociażby z ostatnich stron, nie są żadnymi argumentami to jesteście bardzo odporni na dyskusję. Zawsze możecie podajcie zatem konkretne za. Na razie obaliliśmy chyba wszystkie.
Po raz kolejny swojego (poprzedniego) posta zwróciłem do konkretnej osoby a przypisuje mi się od razu negacje wszystkiego co tu zostało napisane. Może trochę więcej obiektywizmu w ocenie moich wypowiedzi?

Natomiast to, że każdego kto niekoniecznie uważa elektrownie wiatrowe za zło wcielone, od razu określa się 'opłacanym lobbystą' - niestety jest prawdą.

Offline MBert

  • Rozpisany Forumowicz
  • *****
  • Wiadomości: 127
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #267 dnia: 24.04.2012 10:24 »
No cøż Tomek's gdybyś lobbował za wiatrakami na przeciw swojego domu to ok ale skoro się starasz wcisnąć ludziom kit o błogosławieństwie wiatraków w ich sąsiedztwie sam tam nie mieszkając. Wybacz ale to tak jak będę tłumaczył mieszkańcom że np. składowisko odpadów w Zbrosławicach będzie dla nich dobre (mimo że ilość informacji o tym że jest złe przerasta nawet lobby) sam tam nie mieszkając zakrawa na kpinę ?
Nie mieszkam w Łubkach ani w Łubiu ale gdyby mi mieli postawić 40 wiatraków wokół domu protestowałem bym jeszcze bardziej i dlatego wspieram tych mieszkańców. Zresztą na Wieszowie mamy tylko obietnicę wójta że nie powstaną.

Co do lobby atomowego czy węglowego jest to śmieszne bo elektrownie wiatrowe nigdzie nigdy nie zastąpią tych źródeł. Alternatywą jest biomasa i woda ale nie wiatr i na zachodzie z tego się wycofują. To jest fakt bezsporny i nie podlegający żadnej dyskusji. W Polsce po 2013 żadne elektrownie wiatrowe nie powstana bo skończą sie dotacje nazywane przez prezesa Składaków Zbrosławice pożyczką bankową :laugh:

W poprzednim artykule po spotkaniu w Wieszowie była mapka i Ziemięcice i Wieszowa znikły. Jak widać i Ziemięcice i Wieszowa wróciły na mapkę wiatrakową. I tyle jest warte słowo pana wójta Olszewskiego. Słyszało to kilkadziesiąt osób jak powiedział że wiatraki w Wieszowie nie powstaną bo nie zostaną zachowane odległości. Dziś wracamy do punktu wyjścia czyli wiatraków we wszystkich lokalizacjach. Widać inwestor ma siłę przebicia chyba że dziennik zachodni łże.
« Ostatnia zmiana: 24.04.2012 11:29 wysłana przez MBert »
"Im bardziej skorumpowane państwo, tym więcej praw." — Tacyt
"Nie ma już mężczyzn, gdyż nie ma już przekonań, nie ma przekonań, gdyż nie ma zasad, nie ma zasad, gdyż nie ma już wiary." - kardynał Pie

Offline Kaśka

  • Znajomy z Forum
  • ***
  • Wiadomości: 26
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #268 dnia: 24.04.2012 10:35 »
@ Kaśka - nie Wieszowej a Wieszowy -> przeczytaj
Właśnie nie mogłam znaleźć :/ Przepraszam


Offline Patryk

  • Forumowicz Wieszowa NET
  • *****
  • Wiadomości: 63
Odp: Farmy wiatrakowe
« Odpowiedź #269 dnia: 24.04.2012 10:40 »
Tyle konkretów podanych w tym wątku, wszystkie mity związane ze "Składakami Zbrosławice" rozwalne w proszek, a Pan Szendzielorz dalej bzdury w DZ wypisuje ... artykuł. O komentarz poniżej tego "artykuliku" nie wspomnę.

Cytat z artykułu:
"Prawda jednak jest taka, że wójt może te wiatraki postawić bez zgody władz Zabrza czy naszej lokalnej społeczności. Jedynie Regionalny
Dyrektor Ochrony Środowiska jest w stanie to zablokować, o ile uzna, że farmy wiatrowe negatywnie oddziaływują na środowisko".
To jest jakaś możliwość!