Autor Wątek: Z pamiętnika informatyka  (Przeczytany 2248 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Bloody

  • Global Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1343
Z pamiętnika informatyka
« dnia: 04.12.2004 19:20 »
1)Kiedyś pracowałem z babeczką, której podmieniłem wygaszacz na
czarny
> >> ekran. Nie było widać nic - po prostu czarny monitor. Ona
oczywiście nie
> >> wiedziała, że to wygaszacz i przyszła kiedyś do mnie z
prośbą, żebym
> >> włączył jej komputer. Podszedłem do sprawy fachowo.
Zamyśliłem się,
> >> chrząknąłem, znowu zamyśliłem, a potem poinformowałem ją,
że jeden z kabli
> >> w komputerze jest luźny. I trzeba mocno huknąć dłonią w
biurko, żeby
> >> zaczął stykać. I dla przykładu uderzyłem mocno w biurko, co
okazało się
> >> nad wyraz skuteczne. Oczywiście chodziło o to, żeby
poruszyć myszkę i
> >> wyłączyć wygaszacz. Tak mi się ta zabawa spodobała, że
byłem ciekaw kiedy
> >> kobitka się zorientuje... Po dwóch miesiącach, kiedy
widziałem jak szkoli
> >> nową osobę, i uczy ją umiejętnie uderzać w biurko "...bo
kabelek jest
> >> luźny" nie wytrzymałem. Podszedłem i wyjawiłem całą
prawdę... Wiem,
> >> mięczak ze mnie...
> >>
> >> 2)Kiedyś stworzyłem efekt graficzny, który wyglądał jak
przesuwające się
> >> światło w kserokopiarce. Oczywiście nie mogłem się oprzeć i
wbudowałem go
> >> w program w biurze. Pracownikom zaś powiedziałem, że mamy
teraz
> >> zawansowany program i oprócz logowania muszą jeszcze
przykładać rękę do
> >> ekranu - wtedy ekran skanuje ich odciski palców. Przez
prawie miesiąc
> >> miałem ubaw, patrząc jak pięcioro głąbów przed każdym
załogowaniem
> >> przykłada rękę do ekranu i czeka aż ekran zeskanuje ich
odciski.
> >> Oczywiście bawiłbym się dłużej, gdyby nie szef, który
wszedł do biura z
> >> rozdziawioną szczęką, wziął mnie na bok i kazał mi to
natychmiast
> >> odinstalować...
> >>
> >> 3)Siedzę sobie w kanciapie z kumplem i nagle wpada
zaaferowana kobieta.
> >> Wymac*****e dyskietką w ręku i mówi, że stacja jej padła.
Pouczyłem ją, że
> >> trzeba było zadzwonić (akurat bym się ruszył), ale w końcu
mnie namówiła i
> >> razem z kumplem poszliśmy obadać sprawę. Dochodzimy do jej
biurka, ja
> >> patrzę, a ona wkłada dyskietkę do góry nogami i krzyczy,
że "Stacja nie
> >> działa, a ona "MUSI zgrać co trzeba!". Patrzę na kumpla, on
na mnie, widzę
> >> że kumpel już ma powiedzieć Pani w czym rzecz, więc gestem
ręki go uciszam
> >> i mówię:- Bo widzi Pani. Ktoś sfuszerował sprawę! Ma Pani
komputer
> >> postawiony do góry nogami... - po czym przekręciłem
jednostkę i wyszedłem
> >> z pokoju z kumplem, żeby się wyśmiać.
> >>
> >> 4)Zadzwoniła do nas kobitka i stwierdziła, że jakiś idiota
odłączył jej
> >> LAN. W życiu babki nie widziałem, ani jej komputera, ale
idę do niej.
> >> Akurat nie było jej w boksie, ale już widzę, co jest grane.
Panienka
> >> przesunęła sobie komputer z prawej strony boksu na lewą. A
że kabel z
> >> sieci był za krótki, to go odłączyła. Przesunąłem komputer
z powrotem na
> >> prawą stronę, wpiąłem dyndającą wtyczkę i napisałem
kartkę: "DZIAŁA TYLKO
> >> PO TEJ STRONIE BOKSU!"
> >>
> >> 5)Szef firmy pojawił się w biurze w laptopem. Miał ważną
pracę do
> >> zrobienia więc rozłożył się w swoim gabinecie ze sprzętem.
Nagle słyszę
> >> jak mnie wzywa do siebie. Szef: Mam z tym problem. Jak się
włącza Windows,
> >> to po kilku sekundach wszystko gaśnie...Ja: Czy bateria
jest naładowana?
> >> Szef: (tonem nie znoszącym sprzeciwu) Oczywiście, że jest!
Ja idę, a Ty to
> >> napraw. Po czym szef wyszedł z gabinetu. No więc zasiadłem
do sprzętu,
> >> włączam i faktycznie, Winda się ładuje i wszystko znika.
Miałem naprawdę
> >> ciężki dzień, ale nic, próbuję dalej. Wciąż z tym samym
rezultatem... Już
> >> miałem zapłakać, gdy zauważyłem, że kabel zasilający jest
odłączony.
> >> Podłączyłem do sieci i laptop śmigał jak nowiutki, a więc
bateria nie była
> >> naładowana, ha!. Zadzwoniłem, powiedziałem, że to potrwa
jeszcze z 3
> >> godziny i zabrałem się za układanie pasjansa (przecież, to
był ciężki
> >> dzień), aż w końcu zjawił się szef. Zaskoczony, że tak
szybko się
> >> uporałem spytał jak to zrobiłem. Uśmiechnąłem się i
powiedziałem: -
> >> Musiałem shakować Pana rejestr, ponieważ wirus spowodował
konflikt między
> >> portem myszy, a UART w CONFIG.SYS. To był ciężki kawałek
roboty, ale udało
> >> mi się skonwertować Pański kernel z binarnego na
hexagonalny i wejść przez
> >> furtkę w IRQ do BIOSU... A on to kupił.
> >>
> >
> >
> >--------------------------------------------------------------
Ten nasz świat to istny narreturn ;)

Offline Pajonkhin

  • Forumowicz Wieszowa NET
  • *****
  • Wiadomości: 83
Z pamiętnika informatyka
« Odpowiedź #1 dnia: 04.12.2004 22:17 »
Cytuj (zaznaczone)
Kiedyś stworzyłem efekt graficzny, który wyglądał jak
przesuwające się światło w kserokopiarce. Oczywiście nie mogłem się oprzeć i wbudowałem go w program w biurze. Pracownikom zaś powiedziałem, że mamy teraz zawansowany program i oprócz logowania muszą jeszcze przykładać rękę do ekranu - wtedy ekran skanuje ich odciski palców. Przez prawie miesiąc miałem ubaw, patrząc jak pięcioro głąbów przed każdym załogowaniem przykłada rękę do ekranu i czeka aż ekran zeskanuje ich odciski.

Uwerzcie - "ryczałem" ze śmiechu :lol2:

Offline Mucha

  • Prawdziwa "Gaduła"
  • *****
  • Wiadomości: 105
Z pamiętnika informatyka
« Odpowiedź #2 dnia: 05.12.2004 11:24 »
Cytat: "Pajonkhin"
Cytuj (zaznaczone)
Kiedyś stworzyłem efekt graficzny, który wyglądał jak
przesuwające się światło w kserokopiarce. Oczywiście nie mogłem się oprzeć i wbudowałem go w program w biurze. Pracownikom zaś powiedziałem, że mamy teraz zawansowany program i oprócz logowania muszą jeszcze przykładać rękę do ekranu - wtedy ekran skanuje ich odciski palców. Przez prawie miesiąc miałem ubaw, patrząc jak pięcioro głąbów przed każdym załogowaniem przykłada rękę do ekranu i czeka aż ekran zeskanuje ich odciski.

Uwerzcie - "ryczałem" ze śmiechu :lol2:


ja to samo, fajnie by miec taki efekt np w szkole :D

Offline mały

  • Postopisarz [stopień 2]
  • *****
  • Wiadomości: 151
Z pamiętnika informatyka
« Odpowiedź #3 dnia: 05.12.2004 17:02 »
R@phael!!! Prosze cie! Ja tu umieram ze śmiechu :D:D:D:D to z wygaszaczem jest najlepsze... aktualizuj ten post częściej...

Offline Bloody

  • Global Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 1343
Z pamiętnika informatyka
« Odpowiedź #4 dnia: 05.12.2004 20:14 »
To cos dostałęm na maila od qmpla i wrzuciłęm wszystko co było, najwyyżej poszukajcie na necie czy są jakies kontynuacje  8)
Ten nasz świat to istny narreturn ;)